Data zdobycia: 19.10.2025
Rudawiec o wysokości 1106 m n.p.m. to jeden z najwyższych szczytów Gór Bialskich – zajmuje trzecie miejsce pod względem wysokości w tym paśmie. W czeskich źródłach występuje pod nazwą Polská hora lub Červené Bahno, a w niemieckich jako Rote Sümpfe. Według niektórych źródeł Rudawiec zaliczany jest do Gór Złotych, a nie Bialskich, co może wprowadzać niemałe zamieszanie.
Choć wyższe od Rudawca są Travna hora (1121 m n.p.m.) po czeskiej stronie i Postawna (1117 m n.p.m.) po polskiej, ale to właśnie Rudawiec znalazł się na liście Korony Gór Polski. Wynika to z faktu, że przez wspomniane wyższe szczyty nie przebiegają żadne znakowane szlaki turystyczne.
Zawartość posta:
Szlak Rudawiec-Kowadło
Wybierając się na Rudawiec, warto rozważyć połączenie szlaku ze zdobyciem szczytu Kowadło. Sam szlak na Rudawiec zajmie nam około 4 godziny, natomiast Kowadło to dodatkowe około 2 godziny. Nawet parking jest ten sam.
Opis trasy na Kowadło możecie przeczytać w osobnym wpisie.
Szlak na Rudawiec
Podstawowe informacje:
- Według mapy przejście powyższej trasy to ok. 3 godziny, nam zajęło to 4 godziny razem z postojami i zrobieniem mnóstwa zdjęć i filmików na trasie – cytując „szlibyśmy szybciej, gdybyś co minutę nie robiła zdjęcia” 😉 – było tak pięknie i jesiennie, że każde kolejne kolorowe drzewo mnie zachwycało
- Dystans: 9,7 km tam i z powrotem
- Suma podejść: 408 m
- Suma zejść: 413 m
Niemal na całej trasie (łącznie z parkingiem) nie ma zasięgu komórkowego! Ostatni moment, gdzie złapaliśmy zasięg to okolice miejscowości Nowy Gierałtów.
Na szlaku nie ma żadnego schroniska, sklepu, a nawet toalet.
Przy schodzeniu przydatne były kije trekkingowe – kamienie plus błoto stanowiły nieprzyjemną mieszankę i kije mocno pomagały z utrzymaniem równowagi.
Na Rudawiec prowadzi zielony szlak. Co jest zaskakujace, na wszystkich znakach brakuje oznaczenia, którędy na Rudawiec! Dopiero w dalszej części szlaku, gdy wkroczymy na terytorium czeskie i pojawią się ich znaki, znajdziemy tam informację o Polskiej Horze-Rudawiec. Aczkolwiek szlak jest prosty i nie sposób się zgubić (jednakże pamiętajcie o braku zasięgu!).
Szlak jest mało urokliwy, prowadzi przez las, brakuje punktów widokowych. Dlatego polecam wybrać się jesienią, aby podziwiać urzekające złoto-czerwone krajobrazy.
Pierwszy odcinek pomiędzy rozdrożem na Kowadło a Czarnym Potokiem

Do przejścia mamy 1,6 km po szerokiej szutrowej trasie o niewielkim wzniesieniu (ok. 71 m przewyższenia, ale nie jest ono bardzo odczuwalne). Będziemy iść wzdłuż rzeki Biała Lądecka, a wokół będą nam towarzyszyć kolorowe krajobrazy.












Po drodze zobaczymy pomnik poświęcony Andrzejowi Kroście, który był współzałożycielem Strońskiej Grupy Rowerowej oraz pasjonatem nart i rowerów. Zmarł podczas zawodów UGB Ultrabiel w Górach Bialskich w 2020 roku.






Na końcu tego odcinka znajduje się punkt Czarny Potok, gdzie możemy odpocząć na ławce przy urokliwym potoku. Jest to jedyna ławka na całej trasie (łącznie z Kowadłem).


Drugi odcinek pomiędzy Czarnym Potokiem a Puszczą Śnieżnej Białki


Ten fragment będzie najbardziej stromym podejściem na całej trasie. Może się zmęczyć, zwłaszcza na samym początku. Czeka na nas niby tylko 1,1 km trasy tym odcinkiem, ale aż 204 m przewyższenia. Do tego jak dołożymy błoto i kamienie, to robi się nieco męcząca wspinaczka. Przy schodzeniu przydały się tutaj kije trekkingowe – pomagały utrzymać równowagę na śliskich elementach.


Poniższe zdjęcia nie oddają w pełni nachylenia szlaku – można się nieco zasapać 😉








W pewnym momencie zaczyna się spore błoto, aż chciało ściągać buty ze stóp 😉 Przy zejściu kijki trekkingowe bardzo się przydały, gdyż było ślisko.




Na końcu tego odcinka dojdziemy do Duktu nad Spławami – szerokiej szutrowej drogi, która biegnie prostopadle do naszego szlaku. Pojawia się tutaj także tablica informująca, że znajdujemy się w Rezerwacie Puszczy Śnieżnej Białki.


Trzeci odcinek pomiędzy Puszczą Śnieżnej Białki a górą Iwinka

Ten odcinek w porównaniu do poprzedniego jest łagodniejszy – „tylko” 84 metry („tylko” w porównaniu do 204 metrów z poprzedniego odcinka) przewyższenia na odcinku 1,4 km.




W niektórych miejscach jest niemal płasko i trasa przypomina spacer przez złoty las 🙂



W niektórych miejscach ścieżka jest nieco wąska (trzeba przeciskać się przez krzaki) i mocno błotnista (ze względu na mocne zalesienie i zacienienie, nie ma jak wyschnąć).



Czwarty odcinek pomiędzy górą Iwinka a Rudawcem

Ostatni odcinek zajmie nam około 15-20 minut, gdyż jest to zaledwie 800 metrów do przejścia po niemal płaskim terenie wzdłuż granicy polsko-czeskiej. Jedyne utrudnienie jakie nas może tutaj czekać to więcej błota 😉


Po drodze miniemy czeski znak informujący, że jesteśmy na Polska Hora, czy Polskiej Górze.


Szczyt

Na samym szczycie nie ma nic poza tablicą informacyjną i skrzyneczką z pieczątką. Nie spodziewajcie się tutaj miejsca do odpoczynku ani widoków.


Pieczątka KGP
Pieczątkę znajdziemy w skrzyneczce na znaku informującym o szczycie (widać ją na zdjęciu powyżej).

Parking
Parking znajdziecie tutaj: https://maps.app.goo.gl/tMyEdhNaKzD4gLi3A (Parking Turystyczny Bielice Leśniczówka). Jest on wspólny dla szlaku na Rudawiec i Kowadło. Niestety jest on dosyć mały, raptem na kilkanaście aut. W październiku po godzinie 9:00 nie było już miejsc.


Co może być zaskakujące, to wjazd na powyższy parking – tuż przed wjazdem stoją znaki zakazujące wjazdu! Aczkolwiek sprawdzaliśmy i jest to oficjalny parking, a według niektórych źródeł znaki te zostały postawione przez jednego z właścicieli domów na tym terenie.

Niektórzy parkowali wzdłuż drogi, natomiast my zatrzymaliśmy się około 500 metrów wcześniej, tuż obok przystanku PKS: https://maps.app.goo.gl/ek7nSWNKJdVA2ar66.
